Dramatyczna sytuacja NORBLINA !
Syndyk masy upadłościowej Norblin S.A .domaga się przejęcia terenu dawnej fabryki, gdzie od ponad dwudziestu lat znajduje się Muzeum Przemysłu należące do Muzeum Techniki.
Decyzją dawnych władz, teren ten wraz z całą infrastrukturą przekazany został w posiadanie Muzeum Techniki. Okazuje się, że według syndyka decyzja ta została nadana z naruszeniem prawa, gdyż wojewoda nie miał w kompetencji takich czynności i jest to punkt sporny, ponieważ prawo niejednokrotnie sie zmieniało. Zabudowania Muzeum Przemysłu wpisane są na listę zabytków architektury Warszawy. Niestety przez szereg lat, mimo ciągłych starań MT konserwator zabytków to zezwalał na remonty budynków, to je wstrzymywał. Efektem tego są np. zakupione przez MT materiały budowlane tj. nowe świetliki, elementy dachu, kostka brukowa do remontu jednej z sal, w której spokojnie pomieściłyby się wszystkie eksponaty motoryzacyjne muzeum. Zatrudniono też firmę budowlaną z uprawnieniami do rekonstrukcji zabytków, jednak prace zostały wstrzymane przed położeniem, chociażby, papy na nowe deski dachu, poprzez decyzję konserwatora.
Muzeum Techniki podlega pod NOT i przez tą organizacje jest finansowany. Środki, jakie uzyskuje są bardzo skromne, wystarczające jedynie na utrzymanie MT, jednak na zakup jakichkolwiek eksponatów muzeum nie ma pieniędzy. Z pewnością eksponatów mogłoby być więcej, gdyby oprócz darowizn zacnych ludzi, muzeum mogłoby uzupełniać kolekcje zakupując eksponaty i w ten sposób bardziej się rozwijając.
Wracając do syndyka, koniecznie trzeba wspomnieć o tym, że syndyk domaga sie 30mln zł jakie uzyskałby ze sprzedaży terenu wycenionego na 72mln. Taki obraz sytuacji jest już absurdalny. Nie dość, że przez tyle lat syndyk nie robił nic, nie opiekował się terenem, nie płacił za media, nie dokonywał żadnych napraw budynków, to teraz, kiedy ceny gruntów w Warszawie są tak wysokie, szybko dąży do przejęcia terenu.
Trzeba być naiwnym, aby myśleć, że sprzedaż pod inwestycje Norblina będzie dla niego korzystna. Budynki Norblina zaliczają się do ostatnich, zachowanych po zniszczeniach wojennych obrazujących XIX wieczną fabrykę zachowana w bardzo dobrym stanie. Nie tyle żal jest samochodów, i innych eksponatów, które są tam wystawiane, ponieważ one znajdą nowe miejsce prezentacji, ale całego terenu, budynków przemysłowych i nieodłącznych elementów maszyn parowych nadających miejscu enigmatyczności, uroku, charyzmy. Norblin to wyspa historii w centrum miasta, to cisza i spokój, świadectwo historii Warszawy i przemysłu. Zniszczenie tego obiektu byłoby kanibalizmem kulturowym. Dla nas nie wchodzą w grę żadne nadbudówki, jak na ul. Pereca, żadne tworzenie centrów handlowych z oddaną salką na eksponaty.
Te i wiele innych problemów z jakimi styka sie MT doprowadziły do konieczności podjęcia konkretnych działań mających na celu ocalenie Norblina i podwyższenie rangi Muzeum Techniki do rangi Muzeum Narodowego. Bardzo oporną materią w tym temacie jest NOT, który sam powinien wnieść dokumenty o zmianie statusu do Ministerstwa Kultury. Z niewiadomych nam przyczyn tego nie czyni, choć Ministerstwo jest świadome dziejących się akcji tj. jak zbieranie podpisów pod petycją czy wysłanie obywatelskich mejli. Nadanie Muzeum Techniki rangi Narodowego pozwoliłoby na rozszerzenie praw MT, finansowanie ze Skarbu Państwa, a walka z taka instytucją byłaby dla syndyka znacznie uciążliwsza. Umożliwiłoby to szerszą działalność MT, jego dynamiczny rozwój i właściwą promocję, edukację i przekazywanie historii przemysłu i techniki.
W obecnej chwili czynione są starania o zablokowanie dalszych działań syndyka, bardzo niekorzystnych dla MT. Między innymi, wielkim atutem MT jest ponad 20-letnia opieka nad obiektem, czyli, jakby nie patrzeć, zasiedzenie w świetle prawa.
Trapiące Norblin problemy są jednym z ważnych przyczyn, dlaczego w Muzeum Przemysłu tak mało się dzieje i teren ten jest tak zamknięty, niedostępny, czasami martwy. Wiele osób zarzuca, że nic się nie robi w tym kierunku, aby zabytkowy zakład ożywić. Odpowiadamy więc: Muzeum nie może pozyskać żadnych środków unijnych, ministerialnych, które by były przeznaczone na rozwój Norblina, ponieważ nie jest do końca uregulowana kwestia praw własności i głośne poczynania syndyka blokują wszelkie inicjatywy.
Petycja do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego
O ODPOWIEDNIĄ RANGĘ MUZEUM TECHNIKI
W STOSUNKU DO JEGO ZNACZENIA DLA KRAJU I SPOŁECZEŃSTWA
Rola techniki jako jednej z najważniejszych dziedzin życia i działalności człowieka jest uznawana powszechnie. Ugruntowuje się przekonanie, że postęp techniczny stanowi podstawę rozwoju cywilizacji, a także w znacznym stopniu rozwoju społecznego.
Przekonanie to istnieje również w naszym Kraju, ale nie zawsze i nie w pełni konsekwentnie realizowane są wynikające z niego wnioski. Takim zasadniczym wnioskiem jest konieczność kształtowania kultury technicznej, która jest fundamentem owocnego rozwoju i wykorzystania techniki.
Nieodzowne kształtowanie kultury technicznej wymaga odpowiednich działań i instytucji, które te działania wykonują. Muzea techniki należą do tych instytucji zajmując wśród nich jedno z czołowych miejsc.
W Polsce tradycje muzeów techniki sięgają połowy XIX wieku, a więc okresu zaborów, kiedy należały do nielicznych narodowych instytucji, które miały możliwość działania - np. Muzeum Przemysłu i Rolnictwa w Warszawie, gdzie pierwsze naukowe kroki stawiała późniejsza dwukrotna laureatka Nagrody Nobla Maria Skłodowska-Curie.
W Niepodległej Polsce powstało w 1929 r. Muzeum Techniki i Przemysłu, które odegrało znaczącą rolę w popularyzacji i upowszechniania wiedzy o narodowych tradycjach techniki i przemysłu, a równolegle o aktualnych osiągnięciach postępu technicznego i gospodarki w Kraju.
Rola tego Muzeum była doceniana przez naczelne władze II Rzeczypospolitej, sam Prezydent prof.Ignacy Mościcki interesował się żywo działalnością placówki i wspierał jej działania osobistym poparciem. Podobnie Prezydent Warszawy Stefan Starzyński czy twórca Gdyni i COP-u wicepremier RP inż.Eugeniusz Kwiatkowski.
II wojna światowa spowodowała niestety zniszczenie Muzeum Techniki i Przemysłu. Próba reaktywowania Muzeum bezpośrednio po zakończeniu wojny nie przyniosły pozytywnego rezultatu, gdyż osoby, które podjęły w tym kierunku działania nie cieszyły się, mówiąc delikatnie, zaufaniem władz.
Reaktywowanie nastąpiło dopiero w 1955 r. z inicjatywy środowisk inżynierskich zrzeszonych w Naczelnej Organizacji Technicznej, która spełniła rolę organu założycielskiego i której agendą jest obecnie Muzeum Techniki (taka nazwa została placówce nadana po wojnie).
W ciągu tych 51 lat Muzeum Techniki zgromadziło bardzo wartościowe eksponaty, zwłaszcza z zakresu dokumentacji dziejów techniki polskiej. Zbiór tych eksponatów świadczy o bogatych tradycjach naszej techniki. W codziennej działalności Muzeum tradycje te są szeroko popularyzowane i upowszechniane wśród zwiedzających, których liczba w ciągu roku wynosi od lat średnio około 130 tysięcy, przy czym pokaźna część tych zwiedzających, w szczególności młodzież szkolna, korzysta ze specjalnych zajęć obejmujących pokazy, projekcje filmowe i tematyczne prelekcje.
Obecnie działalność Muzeum ulega jednak pewnemu ograniczeniu, Naczelna Organizacja Techniczna nie jest bowiem w stanie zapewnić placówce odpowiednich warunków nie tylko dla rozwoju, ale nawet aktualnej egzystencji z braku środków finansowych. Trudno więc mówić o spełnianiu przez Muzeum roli odpowiedniej do znaczenia techniki w życiu Kraju, kształtowaniu kultury technicznej i prezentowania bogatych tradycji. Spełnianie takiej roli wymaga innej rangi Muzeum Techniki i stabilnych warunków jego działalności, w tym co ważne warunków finansowych, adekwatnych do warunków, które są zapewniane dla innych muzeów o wysokiej randze.
Postulujemy, aby Muzeum Techniki otrzymało rangę Muzeum Narodowego przede wszystkim z uwagi na zakres jego działalności, która reprezentuje dorobek polskiej myśli techniki, stanowiącej, jak wiadomo, fundament rozwoju cywilizacji.
Taką rangę ma np.w Czechach Narodni Technazwiskoe Muzeum , podobnie w Wielkiej Brytanii Science Museum, w Niemczech Deutsches Museum. a we Francji Palais de la Decouverte.
Polska nie powinna być pozbawiona narodowej instytucji, która byłaby skarbnicą zabytków i dokumentów świadczących o bogatych tradycjach naszej techniki, od jej odległych początków po dzień współczesny, a przy tym mogła pozytywnie wpływać na ochronę zabytków techniki w naszym kraju. Tego wymaga nasza pozycja w świecie, w którym znaczenie techniki doceniane jest w coraz większym stopniu.
inż. Jerzy Jasiuk
Dyrektor
MUZEUM TECHNIKI
Pałac Kultury i Nauki
00-901 Warszawa,
http://www.muzeum-techniki.waw.pl
Warszawa, 20 czerwca 2006 r.
http://www.fsoautoklub.pl/?action=norblin_petycja