Zobacz wątki bez odpowiedzi | Zobacz aktywne wątki
| Autor |
Wiadomość |
|
enjoi
|
Tytuł: Przygoda z piecem xD. Napisane: 23 stycznia 2006, 01:11 |
|
 |
| Administrator |
 |
Dołączył(a): 27 czerwca 2004, 23:52 Posty: 1733 Lokalizacja: Krobia
|
huhuh... mialem dzisiaj zajebista przygode z piecem. swego czasu nie bylo nam wcale z ojcem do smiechu, ale teraz mozemy sie juz z tego smiac...
mialem przygode z piecem (i nie chodzi mi tu o PC ani o wzmacniacz).
chodzi mi o piec centralnego ogrzewania. sprawa o tyle powazna, ze zniszczenie pieca moglo co najmniej spowodowac powazne naruszenie konstrukcji domu, w ktorym mieszkamy [sa dwie rodziny - my na pietrze, sasiedzi na parterze. mamy osobne piece, ma sie rozumiec ;p]
no wiec tak. nasz piec jest zasilany na mial weglowy, na wegiel itp... nie pogardzi tez drewnem czy papierem. xD
ale nie o to chodzi. moze nie kazdy wie, jak wyglada taki piec, wiec pokaze zdjecie. nie wyglada dokladnie tak jak moj, ale konstrukcja jest mniej wiecej ta sama.
tak wiec sa trzy drzwiczki:
- Dolne - ktore otwiera sie tylko NA CHWILE, zeby szybciej rozpalil sie ogien [zwieksza sie doplyw powietrza] i jak sie chce wygarnac popiol
- Srodkowe - te nas nie obchodza, nie wiem, po co je wymyslono xD
- Gorne - tam sie wrzuca wyngiel i inne szity.
wszystko zaczelo sie od tego, ze ojciec powiedzial mi 'Idz tam troche rozruszaj w piecu i doszuc sipke wegla'. a ze jednoczesnie przyszedl do mnie kumpel z zamiarem przepisania lekcji, poszedlem mu otworzyc. powiedzialem mu, zeby chwile poczekal, ja poszedlem wrzucic wegiel. spojrzalem na termometr - niecale 40 stopni! przeciez norma to 60! zwlaszcza w taki mroz! otworzylem wiec DOLNE drzwiczki z mocnym postanowieniem, ze przyjde tu za pare minut i zamkne je.
no wiec kumpel przepisuje lekcje, po parunastu minutach mama wola na obiad. ide, jem. jem sobie, jem.
az tu nagle z grzejnikow wydobywa sie cos w stylu 'SSZZZZSZSZSFFFF PUK PUK SZSZSZSFFFFF'
jakas klapka wewnatrz mojej glowy przeskoczyla z hukiem wydajac dzwiek mowiacy mniej wiecej 'o, kurwa..
zerwalem sie natychmiast i pedem pobieglem na dol. zobaczylem, ze zza drzwi piwnicy wydobywa sie pelno dymu. to znaczy, najpierw myslalem, ze to dym. gdy wbieglem do piwnicy, okazalo sie ze to tylko para wodna.
'TYLKO para wodna?! Przeciez kociol moze sie zaraz rozsadzic!!!!'
i teraz zaczynaja sie jaja. wbiegam do piwnicy, a tam KOMPLETNIE NIC ALE TO NIC nie widac. w jakiejs panice albo cos wydarlem sie na cale gardlo NIC NIE WIDZĘĘ!!!!!!, po czym rzucilem sie do otwierania okien piwnicznych i drzwi od domu.
wtedy dopiero zobaczylem piec. i wtedy wszedl do piwnicy moj ojciec. calkowicie zapomnial o rwie kulszowej i teraz zajmowal sie na zmiane przywracaniem piecu do porzadku i darciem sie na mnie. nawet nie zauwazylem z tego wszystkiego, ze lazilem w kapciach po wielkiej kaluzy wrzatku i mialu weglowego. xD
jakos udalo sie uspokoic piec. ulotnilem sie z piwnicy [po jakze subtelnym poleceniu ojca - 'Spieprzaj stąd.'] i pobieglem do domu. mama byla cala sytuacja dosc ubawiona.
jednak najlepsze bylo to, ze przed obiadem mama dala mi do ubrania taki kuchenny fartuszek, zebym sie nie pobrudzil [dzieki, mamo!]. no i wracam do pokoju mojego, a tam kumpel lekko przestraszony.
-Co sie stalo?
-Eee, woda sie zagotowalo.
-Aha... I wiesz co? Niezle wdzianko. Hehehhee.
tak to mniej wiecej bylo z tym piecem. w ciagu pol godziny cala para zniknela, piec sie uspokoil, a teraz grzeje normalnie.
CIEKAWOSTKA: skala termometra na moim piecu to 120. kiedy wpadlem do piwnicy, strzalka byla DALEKO poza skala. prawdopodobnie gdzies kolo 160 stopni C. a to juz wyczyn.
Z zycia wziete! xE
_________________
|
|
| Góra |
|
 |
|
banan
|
Tytuł: Napisane: 23 stycznia 2006, 01:15 |
|
 |
| Administrator |
 |
Dołączył(a): 15 kwietnia 2004, 16:26 Posty: 795 Lokalizacja: Gdańsk
|
Cytuj: Z zycia wziete! xE
no rzeczywiście ;E
|
|
| Góra |
|
 |
|
Jant
|
Tytuł: Napisane: 23 stycznia 2006, 01:17 |
|
 |
| Joey Leone |
 |
Dołączył(a): 30 grudnia 2005, 02:13 Posty: 217 Lokalizacja: Paprotnia
|
|
Żeczywiście przygoda! I to jaka!
niezła jazda szczerze mówiąc...
jeśli coś sobie przypomnę to może też napisze coś w tym stylu!
pozdro!
_________________
|
|
| Góra |
|
 |
|
mdf
|
Tytuł: Napisane: 23 stycznia 2006, 01:18 |
|
 |
| Nameless Guy |
 |
Dołączył(a): 23 kwietnia 2005, 16:17 Posty: 1189 Lokalizacja: Małyty k. Olsztyna
|
|
| Góra |
|
 |
|
Jedic
|
Tytuł: Napisane: 23 stycznia 2006, 01:18 |
|
 |
| Administrator |
 |
Dołączył(a): 28 września 2005, 19:24 Posty: 640 Lokalizacja: Warszawa
|
|
hehehe, pozdrowienia dla kumpla!
_________________
|
|
| Góra |
|
 |
|
monS
|
Tytuł: Napisane: 23 stycznia 2006, 01:19 |
|
 |
| Joey Leone |
Dołączył(a): 27 czerwca 2005, 00:49 Posty: 233
|
lol 
|
|
| Góra |
|
 |
|
falek.
|
Tytuł: Napisane: 23 stycznia 2006, 01:23 |
|
 |
| Administrator |
 |
Dołączył(a): 5 lipca 2005, 00:49 Posty: 1162 Lokalizacja: wa_Rszawa
|
|
lmao : o
_________________

|
|
| Góra |
|
 |
|
Skobel
|
Tytuł: Napisane: 23 stycznia 2006, 01:36 |
|
 |
| Nameless Guy |
 |
Dołączył(a): 26 lipca 2004, 11:30 Posty: 747
|
|
By ci dom rozsadziło to byś miał dopiero z czego się smiać xDDD "Panzerfaust zniszczył dom nieznanym pociskiem ziemia-piec" xddd
Ostatnio mówili w wiadomościach, że komuś właśnie przez taki piec rozsadziło chate :]
|
|
| Góra |
|
 |
|
bubinator
|
Tytuł: Napisane: 23 stycznia 2006, 01:46 |
|
 |
| Luigii Goterelli |
 |
Dołączył(a): 22 czerwca 2005, 15:55 Posty: 180 Lokalizacja: Łódź
|
o narazie, niezła lipa. ja raz podpaliłem kosz na śmieci somsiadowi razem z kumplami, i czekaliśmy pod klatką na jego reakcje (ale bezczelnie xO) i patrze w jego okno, a tam stara baba coś wrzeszczy i chyba woła męża, jakiś dziad sie gapi, i odbiega od okna. ja mówie do kumpli "- spierdalamy!" a oni "daj sespokuj" noto zostałem ;ff
mój 1 kumpel oparty o drzwi.... i nagle ten dziad otwiera z impetem drzwi, moj kumpel omała sie niewyjebał jak dostał tymi drzwiami, a ja wyrywa sie do ucieczki i nagle.... sie wyjebałem -.-
lece sobie na beton i sobie mysle co teraz.
upadłem i nagle takiego speeda złapałem, ze wstałem szybko, pocułem łape tego dziada ale zjebałem uff. bluza ujeb*ana w błocie, spodnie dziurawe. bluze u kumpla sprałem. potem mama sie pyta coto sie stało ze spodniami, ja przypajacowałem ze niewiem. ale itak spei wydało po tygodniu bo zaczepił moich kumpli ;o
ale luzzz
i jeszcze na koloniach na wycieczce do miasta poszliśmy w kąt zapalić (JA NIEPALE ALE Z KUMPLAMI EBY POGADAĆ, PAPIEROCHY TO SYFFFFF) i takich z 4 podeszło, pogadali cośtam, i tez zapalili. jak odchodzimy to jeden z tamtych zucił w nas jakąś deską. i jeden z naszysz " wypierdalaj z tą sztalugą" i sie kurwa zaczeło...
zaczeli nas gonić, my speeda przed siebie, po deptaku zapierdalamy oni nas gonią, jeszcze nigdy tak szybko niespierdalałem, a z wf jestem taka dupa ze szkoda gadać. przeskoczyłem jakiegoś żula na ulicy (ze ja tak skacze ;o) i pierdut do kawiarni. inni do sklepu. ja taka zadycha ze niemoge.
i jeszcze tego samego dnia z 15 kolesi podlazło pod nasz budynek (tej kolonii) i coś kombinowali xO
a jak wracaliśmy to obrzucaliśmy autobus sniegiem I SIE ZATRZYMAŁ ;ooooo
i nas ojebali.
z życia wzięte xE
EDIT: przepraszam za bluzgi ale sie podnieciłem xE
_________________
|
|
| Góra |
|
 |
|
Nou
|
Tytuł: Napisane: 23 stycznia 2006, 02:17 |
|
 |
| Nameless Guy |
 |
Dołączył(a): 22 września 2005, 18:18 Posty: 886 Lokalizacja: Środa Śl.
|
|
a nie poparzyłeś się ta parą ? ;x
bubinator wandalu nie masz co robić w domu ? do książek byś siadł
_________________
 srodaslaska.zhp.pl
|
|
| Góra |
|
 |
|
Wicko
|
Tytuł: Napisane: 23 stycznia 2006, 02:25 |
|
 |
| Warning 2/3 |
 |
Dołączył(a): 12 czerwca 2005, 17:18 Posty: 146
|
tez mam taki piec.. ale..
Polecam wam zastosowanie troche techniki rzędu XXI w.
kupcie sobie aparacik, który kontroluje temperature na piecu.. ja mam takie cus ze vrozpalam i zostawiam piec calkiem w spokoju, a trzyma dzień, dwa..
Na takim fajnym urządzonku ustawiam temperature jaka ma być utrzymana na piecu, a ono co jakiś czas załącza sobie taką.. dmuchawe, która - jak chyba nie trudno się domyslić - wznieca ogien.
Gdyby temperatura byla za wysoka ( jak u was - rozumiem że się woda gotowala ^^ ) to elektroniczne cudo włącza alarm i jakieśtam podsystemy które mają ją zmniejszyć ( na jakiejś rurze mam dodatkowo arawyjne wyłączenie całego systemu na wypadek gdyby trzeba było ręcznie gasić płomień piaskiem czy cuś  )
z zycia wziete ^^
_________________
|
|
| Góra |
|
 |
|
bubinator
|
Tytuł: Napisane: 23 stycznia 2006, 02:26 |
|
 |
| Luigii Goterelli |
 |
Dołączył(a): 22 czerwca 2005, 15:55 Posty: 180 Lokalizacja: Łódź
|
xO teraz juz mam, JA, CoD2, AA itp. itd.
[rzekabaciłem sie z wandala w szalonego komputerowca jak Kamil (escade czy jak on tam ma)
a zachowanie mam poprawne :[ to niefejr 
_________________
|
|
| Góra |
|
 |
|
eskejd
|
Tytuł: Napisane: 23 stycznia 2006, 03:33 |
|
 |
| Luigii Goterelli |
 |
Dołączył(a): 22 października 2005, 01:16 Posty: 152 Lokalizacja: Łódź
|
bubinator napisał(a): [rzekabaciłem sie z wandala w szalonego komputerowca jak Kamil (escade czy jak on tam ma)
;O
.............
pobilem szynke...
z zycia wziete xE
_________________
|
|
| Góra |
|
 |
|
Starter:D
|
Tytuł: Napisane: 23 stycznia 2006, 08:35 |
|
 |
| Ray Machowski |
Dołączył(a): 16 sierpnia 2005, 13:01 Posty: 369
|
Kiedyś jak mieszkałem w domku wolnostojącym, za którym bardzo tęsknie tez miałem taki piec. I miałem troche podobny problem. Tylko u mnie było odwrotnie niż tutaj. Moi strarzy wyjechali, a ja miałem dopilnować żeby w piecu nie wygasło. No to ja chodziłem i jak było mało to dowalałem węgla/miału/drewna i jakoś to było. Wkońcu wygasło którejś nocy i klops. Była tam wielka bryła żużlu (taki stopiony w całość węgiel). Mój stary przyjechał i musiał czyścic piec. Nie wrzeszczał na mnie, ale to tez była przygoda (gdybym ja w całości opisał)  Pozdro...
|
|
| Góra |
|
 |
|
Deedi
|
Tytuł: Napisane: 23 stycznia 2006, 08:47 |
|
 |
| Ray Machowski |
 |
Dołączył(a): 12 czerwca 2005, 15:49 Posty: 358 Lokalizacja: z planety Teletubisiów :O
|
Starter:D napisał(a): (gdybym ja w całości opisał)
No To Opisz :O
_________________

|
|
| Góra |
|
 |
|
bubinator
|
Tytuł: Napisane: 23 stycznia 2006, 10:00 |
|
 |
| Luigii Goterelli |
 |
Dołączył(a): 22 czerwca 2005, 15:55 Posty: 180 Lokalizacja: Łódź
|
Cytuj: pobilem szynke...
szynka to wiesz xE
a ja raz tak sie chamsko zaśmiałem w tramwaju jak przyłapali jedną babke ze niema biletu i sie namnie gapili lol
_________________
|
|
| Góra |
|
 |
|
Pips
|
Tytuł: Napisane: 23 stycznia 2006, 11:02 |
|
 |
| Nameless Guy |
 |
Dołączył(a): 9 sierpnia 2005, 11:09 Posty: 789
|
Haha niezłe jaj z tobą i z bubinatorem, ja kiedyś tak samo żucałęm snieszkami w busy a w lato zucaliśmy se freesbee z kolegom ja po drugiej stronie ulicy i on aż jakiś many wysiadł i nas opiepszył ale nas już tam nie było 
|
|
| Góra |
|
 |
|
Pan Grafit
|
Tytuł: Napisane: 23 stycznia 2006, 11:48 |
|
 |
| Administrator |
 |
Dołączył(a): 15 kwietnia 2004, 19:49 Posty: 1400 Lokalizacja: Częstochowa
|
|
wyobraziłem sobie jak to wyglądało naprawdę...
przed domem enjoi'a w ch*j ludzi obserwujących nietypowe zjewiko gdy komin robi za gwizdek a z wszelkich szczelin, drzwiami i oknami wydobywają się metry pary wodnej :) w oknie enjoi z ojcem, przytkani do szyby obiema dłońmi, starający się własnymi twarzami złapać stabilizację aby przypadkiem przez szpary, niczym w samolocie nie wysało ich z impetem na tłum ludzi. O Libanie wiadomo tylko tyle, że wystrzeliło chłopaka przez komin ;P
_________________
|
|
| Góra |
|
 |
|
Cveni
|
Tytuł: Napisane: 23 stycznia 2006, 12:49 |
|
 |
| Joey Leone |
 |
Dołączył(a): 26 września 2005, 14:20 Posty: 225 Lokalizacja: Milicz
|
No no, historia z życia, ale nadawałaby się na artykuł. Fajnie to opisałeś Enjoi 
_________________
|
|
| Góra |
|
 |
|
damian.
|
Tytuł: Napisane: 23 stycznia 2006, 13:21 |
|
 |
| Administrator |
 |
Dołączył(a): 22 czerwca 2004, 16:54 Posty: 835 Lokalizacja: G-lin
|
Kewl! Ja też walne swoją historyjke bynajmniej nie dotyczącą pieca.
Były wakacje roku 2003. Na wczasach wypoczywałem w Międzywodziu, małej nadmorskiej miejscowości niedaleko Dziwnowa. Pewnego wieczoru, a właściwie już nocy, poza ogrodzeniem ośrodka szedł "lekko" zataczający się facet. Gdu nas zobaczył zaczęła się konwersacja. Niestety nie pamiętam co wtedy mówił, ale wiem, że brzuch ze śmiechu bolał mnie 2 dni. Jedyne co teraz pamiętam, to że gadał coś o asfalcie, porównując go do czarnych ludzi, a właściwie odwrotnie, ale nieważne. Pogadał, pośmialiśmy się i poszedł, My sobie we 4 siedzieliśmy przed moim domkiem i rozmawialiśmy. Około godziny 1:30 owy pan przechodził obok ośrodka ponownie. I tu wyszedł zonk, bo coś mnie podkusiło, żeby powiedzieć:
-Patrzcie kto idzie! ASFALT!
Myślicie, że się wkurzył? To mało powiedziane  Ale najciekawsze jest to, że on myślał, że to nie ja, a mój kumpel powiedział. Najpierw zaczął się drzeć, że go zabije, zniszczy, znajdzie go wszędzie. Potem padł tekst, który totalnie przeraził nas wszystkich. A brzmiał on tak:
"Sześć lat w więzieniu spędziłem za takich jak Ty! Zajebie Cię!"
Gdy podszedł do ogrodzenia z zamiarem przeskoczenia go, odrazu nawialiśmy. No i myślicie, że to już koniec? Otóż nie. Na drugi dzień "asfalt:" śledził kumpla. A wieczorem bezpośrednio do niego podszedł,. Na szczęście kumpla był z nim mój brat cioteczny. Stali przy "gruszce" do sprawdzania siły uderzenia. Ów pan miał wynik ok 400, natomiast mój brat miał prawie 900, więc gość zwątpił. Kumpel jednak wieczorami już z domu nie wyłaził, a my mieliśmy zwalone wakacje  W dniu wyjazdu pierwszy raz tak się cieszylem, że jade do domu.
The End.
Z życia wzięte też oczywiście. :]
_________________
|
|
| Góra |
|
 |
|
haif.
|
Tytuł: Napisane: 23 stycznia 2006, 14:10 |
|
 |
| Kenji Kasen |
Dołączył(a): 6 sierpnia 2005, 18:40 Posty: 451
|
|
Hihi.
Moi kumple tez na obozie mieli fajna sytuacje. Stoja w czworke przed jakims monopolowym i czekaja na kogos kto moglby im zakupic szczypte czegos mocniejszego. Czekaja, czekaja az w koncu idzie jakis starszy pan lekko podchmielony. Jeden z kumpli podchodzi do niego i mowi:
"Moglby pan nam kupic 0.7 wodki" Dalej nie dokonczyl bo facet zaczol na niego ryczec, cos w tym stylu:
"Ja Ci dam!Ile Ty masz lat, ze sie za alkohol bierzesz. Ja mam wnuczka w Twoim wieku!!"
Kumple juz chcieli zaczac wiac bo niedaleko przechodzil zaciekawiony patrol miejscowych mundurowych. A tu nagle koles trzy tony ciszej:
"No to jaka chcecie ta wodke?"
Dali mu hajs koles poszedl do sklepu, kupil i dal im.. Ale to jeszcze nie koniec. Gdy kumple przyszli do osrdoka stwierdzili ze narazie tego nie pija i trza to gdzies schowac. wpadli na pomysl wrzucenia tego do spluczki takiej kwadratowej ze sciagana gora. Wwalili tam swoj napoj, i nastepnego dnia stwierdzili ze cos sie zatkalo w kiblu. Wyjeli wodke i wezwali jakiegos speca. Ten przyszedl kombinuje tam cos i wyciaga z rury mokra etykietke z dumnym napisem "Absolwent" ^^.
_________________ mailto:[email protected]
|
|
| Góra |
|
 |
|
Luigi
|
Tytuł: Napisane: 23 stycznia 2006, 15:04 |
|
 |
| Czlowiek bez zycia '07 |
 |
Dołączył(a): 1 czerwca 2005, 11:48 Posty: 1024 Lokalizacja: Gdynia
|
|
o cholera mogłeś zginąć i by zbierali twoje kawałki ze sciany...
_________________ Tak, jestem żulem i piję tanie winko.
|
|
| Góra |
|
 |
|
kudlacz_pl
|
Tytuł: Napisane: 23 stycznia 2006, 15:30 |
|
 |
| _elita forum |
 |
Dołączył(a): 6 sierpnia 2005, 12:23 Posty: 319 Lokalizacja: Sosnowiec
|
|
nieeeno... przejebana przygoda ^^
respect.
|
|
| Góra |
|
 |
|
Krzyhu
|
Tytuł: Napisane: 23 stycznia 2006, 16:20 |
|
 |
| Warning 3/3 |
 |
Dołączył(a): 29 października 2005, 19:34 Posty: 164 Lokalizacja: Jasień
|
|
| Góra |
|
 |
|
Q-bak
|
Tytuł: Napisane: 23 stycznia 2006, 17:16 |
|
 |
| Nameless Guy |
 |
Dołączył(a): 2 czerwca 2005, 16:20 Posty: 818 Lokalizacja: "oszo chodzi ?"
|
Hehe, ja mam piec tez jakis taki ogromny, ale nie ja go obsługuje
Co do historii - dosc wkurzony (nie wiem na co, chyba ze wody w domu czystej nie bylo xD) odkrecam kran (tak mi sie troszku za mocno to zrobilo) - kurde, woda nie leci. myslalem ze juz zaczne sie wydzierac, ze nawet z kranu sie napic nie da, gdy slucham, kurde, przeciez slysze wyranie wode. otwieram drzwiczki pod zlewem....wszystko mokre ^_^ rura pękła. zanim polecialem i wylaczylem dopływ wody, zmarnowalismy ze 4 szmaty. potem uzbierało sie z tego ze dwa wiadra. panika była niezła, potem z tego łacha darlismy ;D
_________________
 http://www.youtube.com/user/adi11199 -- wejdz !
|
|
| Góra |
|
 |
|
fisher
|
Tytuł: Napisane: 23 stycznia 2006, 20:42 |
|
 |
| Kenji Kasen |
 |
Dołączył(a): 2 lutego 2005, 10:37 Posty: 486 Lokalizacja: Białystok
|
Też mam taki piecyk centralny (teraz już nowy), ale niezły motyw był jak się stary popsuł ;O
To tak... mam pomieszczenie z piecem obok garażu. Klucze od drzwi do garażu ma mój tata tylko, a w dniu, kiedy piec się popsuł był w pracy ;o. Prędzej czy później piec ze starości musiał jebnąć w kalendarz. Wchodze do piwnicy (wracałem ze szkoły), patrze a tu dymu czarnego, matka otwiera okna itd. Dym już podchodzi pod pierwsze piętro hałupy. Matka mówi "Leć do ojca po klucze, bo dom zaczadzi". Naszczęście tatuś ma prace 1km od domu! No więc pobiegłem (pewnie życiowy rekord na tym dystansie pobiłem) i zaraz wróciłem z kluczami i dawaj otwierac drzwi garażowe. Po jakimś czasie dym się rozszedł, piec jakoś pracował i spokój. Gdyby tata miał prace, gdzieś 15km od domu, co to by się stało ;O
Teraz piecyk jest lepszy ;P
O takich różnych sytuacjach można by było opowiadać wiele, bo każdy zapewne miał ich wiele ![Uśmiech krzywy ;]](./images/smilies/icon_krzywy.gif)
_________________ <a href="http://www.fisher.blo.pl"><img src="http://img92.imageshack.us/img92/6545/jgfyy9.jpg" border="0"></a>
|
|
| Góra |
|
 |
|
hapeka
|
Tytuł: Napisane: 23 stycznia 2006, 22:15 |
|
 |
| Salvatore Leone |
Dołączył(a): 14 lipca 2005, 14:59 Posty: 337
|
hmm... mojemu kuzynowi się chata zajarała od jakiegoś pieca.
najlepsze że ten piec nie wybuchł albo coś, tylko jakoś wzniecił duży ogień, a styropian na ścianach się zaczął tlić. i tak po chwili żar doszedł do dachu no i pożar gotowy...
a najlepsze w tym wszystkim że nasi dzielni strażacy z OSP przyjechali na akcję zajebistym wozem strażackim, tyle że nie wyposażeni w nic co mogło pożar ugasić. Więc jak przyjechali to wyglądało to tak: mój kuzyn chodzi po śliskim dachu i stara się wodą z węża ogrodowego (!) ugasić przynajmniej trochę tj. zatrzymać płomień, strażacy szukają najbliższego hydrantu, a banda chuja (czyt. gapiów) rozstawiła się przy płocie. na prośbe żony kuzyna coby trochę pomogli naszemu dzielnemu OSP jeden frajerzyna odrzeka "To nie mój problem"...
No i jak tu człowieka nie zajebać na miejscu - chata ci się pali, a koleś wyjebie ci z tekstem że "to nie jego problem" 
_________________ Autor postu wycofał się ze sceny
|
|
| Góra |
|
 |
|
Cveni
|
Tytuł: Napisane: 23 stycznia 2006, 22:34 |
|
 |
| Joey Leone |
 |
Dołączył(a): 26 września 2005, 14:20 Posty: 225 Lokalizacja: Milicz
|
Fajnie, że opowieść Enjoi`a zainspirowała innych. Ogólnie wymiatacie, a tego się po tobie Fisher spodziewałem, opowiadałeś mi jak byłeś w klasie sportowej. Jakby nie to, to byś pewnie chaty na czas nie uratował
Widac, że najlepsza zabawa to z ogniem albo z alkoholem - czyli widać standardowe zainteresowania 
_________________
|
|
| Góra |
|
 |
|
Pończak_
|
Tytuł: Napisane: 23 stycznia 2006, 23:19 |
|
 |
| Warning 1/3 |
 |
Dołączył(a): 16 stycznia 2006, 23:24 Posty: 74 Lokalizacja: z nienacka ;f
|
Cytuj: "to nie jego problem"
jak ci zaraz z czegos zapierdole i nie przezyjesz to juz bedzie? albo pomagaj albo spierdalaj
taki tekt bym powiedzial po czym zaczol dzialac w jego kierunku
ja mialem tak: robimy sobie dirt w lasku nieopodal i regularnie jakis lizacy d*pe ch**oglowiec nam to burzy, poszlismy do niego to nie chcial zaswiadczyc ze to jego ani nic zeby przestal to niszczyc bo chcielismy dojsc do porozumienia z nim
wyszedl jego sasiad czy ktos i zaczal kogos z nas okladac to reszta sie zmyla
to nie bylem gorszy, tez odszedlem a tamci go trzymali i nie chcieli puscic
no to ide tam zeby go puscil bo to moze byc o pobicie i nie chcemy w to mieszac glin lepiej dla obu stron, no to go puscil. wzielismy jakies kamienie i obrzucilismy mu dom rozwalajac conieco i spie**olilismy [na rowerach bylismy]
ogolnie koles chyba sie odwalil
i tak zbytnio juz nie ciagnie mnie do dirtu - bardziej hardtail dh czy cus 
_________________
|
|
| Góra |
|
 |
Kto przegląda forum |
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości |
|
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków Nie możesz odpowiadać w wątkach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów
|

|