nooo...mardok wrócił xD
a co do tych ludzi, to miałem podobne wydarzenie tylko, że było to tak:
Jeździłem sobie po terenach pozamiejskich, dokładniej między Los Santos a San Fierro i z nudów wskoczyłem do wody by złapać jakąś motorówkę

nagle usłyszałem dźwięk syren policyjnych, który zbliżał się do mnie całkiem szybko. Nagle słysze: HLUP! przerażony odwróciłem się powoli, ujrzałem dwa samochody, Ranchera Policyjnego i chyba Walton'a. Podpłynęłem by obadać teren, ku mojemu ździwieniu widze kolesia, który 'biegnie' w wodzie przyklejony wręcz do Walton'a.
Taka mi się historia zdarzyła
