Grand Theft Auto IV bardzo dobrze czuje się we wszelkiego rodzaju konkursach. Nie tak dawno zagarnęła 3 miejsca w konkursie
Golden Joystick Awards 2008, a dzisiaj dostała szansę na kolejne w
Video Games Awards.
Organizatorem
VGA jest serwis
Spike TV. W tym roku cały konkurs ma być organizowany z
pompą, bo podczas rozdania nagród ma pojawić się
50 Cent. Okrzyknięta grą roku,
czwórka zdominowała sporą część kategorii, jednak zanim zdominuje konkurs, musi pokonać między innymi
LittleBigPlanet,
Fallout 3, czy
Mirror's Edge.
Oto lista nominacji:
- Studio roku: Rockstar North
- Gra roku: Grand Theft Auto IV
- Najlepsza gra akcji: Grand Theft Auto IV
- Najlepsza ścieżka dźwiękowa: Grand Theft Auto IV
- Najlepsza gra na Xboxa 360: Grand Theft Auto IV
- Najlepsza gra na PlayStation 3: Grand Theft Auto IV
- Najlepiej odegrana rola męska: Michael Hollick jako Niko Bellic w GTA IV, Jason Zumwalt jako Roman Bellic w GTA IV
- Ważne nazwisko w grze: Ricky Gervais we własnej osobie w GTA IV
Nie samymi konkursami świat żyje.
To, że dodatki do czwórki będą opóźnione, wiemy na 100%. Kilka dni temu pisałem o tym, że DLC możemy zobaczyć w najlepszym wypadku w styczniu 2009.
Wczoraj na konferencji
BMO Capital Market, Strauss Zelnick, prezes
Take-Two Interactive potwierdził, a nawet przesunął rozszerzenie dla GTA IV na
wiosnę 2009. Ale po kolei.
Zelnick potwierdził słowa Dana Hauser'a z Rockstar Games o tym, że dodatek jest już ukończony. Więc dlaczego nie może on ujrzeć światła dziennego? Ano dlatego, że nowe epizody są zapisane na pierwszy kwartał roku fiskalnego 2009, tj. 30 styczeń. Do tego dochodzi troska o
wyjątkowość projektu, co w rezultacie daje nam wiosnę.
Oprócz tego obecni i przyszli właściciele
Nintendo DS, muszą uzbroić się w cierpliwość.
Chinatown Wars zostało uwzględnione w drugim kwartale fiskalnym Take2, tj. kwiecień 2009. Doliczając ewentualny poślizg,
Wojny w chińskiej dzielnicy zobaczymy pod koniec czerwca.
No cóż Rockstar pracuje w pocie czoła, aby dać nam maksymalną rozrywkę. Czy tak będzie ? Zobaczymy sami w odpowiednim czasie.
P.S
Panowie z R*, chociaż się nie lenią tak jak

:)